iPhone daje grom na komórkę nową przyszłość |
|
|
Sławek Szymański
|
|
22.09.2008. |
|
Wall Street Journal pisze, że gry na telefony komórkowe, które nigdy do tej pory nie zaznały szczególnego okresu dynamicznego wzrostu, teraz dzięki telefonowi Apple'a zyskały prawdopodobnie drugi oddech.
Od kilku lat gry na telefony komórkowe utrzymują się na stabilnym 4-5% poziomie w ilościach pobrań w stosunku do całego dystrybuowanego contentu (multimediów na komórkę). Nigdy do tej pory nie przeżyły one dynamicznego rozkwitu mimo optymistycznych prognoz analityków. WSJ zastanawia się, czy nie nadszedł czas, kiedy w końcu gry na telefon przestaną chować się w cieniu gier konsolowych. Z jednej strony lepsza jest technologia w nowych handsetach. Oprócz coraz szybszych procesorów i pojemniejszej pamięci, producenci integrują w nowych słuchawkach takie technologie jak GPS, żyroskop, czy akcelerometr, co otwiera przed developerami oprogramowania zupełnie nowe możliwości. Ale to iPhone okazał się być urządzeniem, które może zrewolucjonizować rynek gier na urządzenia przenośne. Okazuje się, że iPhone nie tylko oferuje lepszy user experience, lecz przede wszystkim łatwość zakupu i integralność tego procesu. Wydaje się, żedo tej pory dokładnie te elementy były barierami blokującymi wielu użytkowników. Gry na iPhone'a są kupowane lub pobierane za darmo w AppStore – specjalnej platformie do dystrybucji aplikacji na urządzenia przenośne Apple'a. Łatwość procesu zakupowego sprawia, że użytkownicy rzeczywiście te gry kupują. Sega sprzedała w ten sposób w ciągu jedynie 20 dni 300 tys. sztuk swojej gry Super Monkeyball po cenie 10 $. Po doświadczeniach pierwszych tygodni funkcjonowania sklepu AppStore najwięksi producenci gier rzucili się do portowania wersji swoich tytułów na iPhone'a. Źródło: WSJ, moconews
|